Nie przejmuj się , nie martw, przeczytaj ten artykuł i uwierz we własne siły, a na 80% utracisz wszystkie swoje dane. Na 15% nic nie popsujesz, a na 5% uda ci się coś odzyskać.
Tak, drogi czytelniku, wiara czyni cuda, ale nie będziemy tu rozważali w jakiego boga wierzysz, bo teraz twoim największym zmartwieniem jest odzyskanie Danych. Czytasz więc już wybrałeś opcję sam się pogrzebię. Tak jak większość pism o komputerach nie chcemy być gorsi i opublikujemy własną wersję poradnika jak samemu odzyskać dane z uszkodzonego dysku. Czujesz sarkazm – to dobrze bo masz jeszcze szanse na wycofanie się, albo zacznij czytać z tąd.
Zniknęły twoje dane, nie masz kopii bezpieczeństwa, co robić ? Odruchowo i pośpiesznie idziesz do drugiego komputera odpalasz Google wpisujesz odzyskiwanie Danych i już masz. Obok firm zajmujących się profesjonalnie odzyskiwaniem Danych komputerowych wyskakuje kilka darmowych porad. Artykuły w tak wielce szanowanych i poważanych pismach ….,…,..,….,….. …., komputerowych podbudowały twoje jakże mocno zwiędłe samopoczucie. Czytasz dalej bo wciąga CORAZ BARDZIEJ.
Och jakie to proste, przecież oni zdradzają tu wszystkie tajemnice laboratoriów odzyskiwania Danych. Przecież to nic trudnego –co mi tam.
- Każdy dobry artykuł J musi mieć wstęp no i żeby było bardziej dramatycznie należy podbudować autorytet. Jak można to zrobić lepiej jeśli nie przywołać nazwy jakiejś wielce szanownej i bardziej lub mniej znanej firmy odzyskującej dane. Tu już jesteś złapany na haczyk. Sprawa jest prosta Firma za sponsorowała artykuł zdobyła link do swojej strony a ty biedny żuczku skoro sam się łapiesz za odzyskiwanie Danych i tak nie jesteś ich klientem – po prostu nie stać cię na wydanie czterech czy sześciu tysięcy złotych a twoje myśli, że można to zrobić taniej w równie profesjonalnej firmie zostały już zablokowane. Teraz myślisz już tylko że jeśli odzyskiwanie Danych tyle kosztuje to zrobię to sam. Po co szukać innej firmy, a może się uda zrobić to taniej.
- Każdy dobry artykuł powinien i przeważnie tak jest zawierać poradnik jak się przygotować no i w kilku zdaniach, bo po co uczyć się o tym tygodniami ukazać podstawy budowy dysku twardego i może jeszcze coś o systemach komputerowych. Jedno co ważne i wszyscy to podkreślają to żeby nie instalować nic na dysku z którego chcesz odzyskać dane. Racją jest, że po skasowaniu plików głupotą jest instalowanie programów do odzyskiwania Danych na tym samym dysku. Jest to chyba jedyna rozsądna myśl płynąca z tych artykułów, ale większość ludzi i tak podejmuje bezmyślne działania.
- Dobry artykuł musi jednak zawierać trochę rad więc zacznijmy radzić
Naprawa uszkodzonych partycji. Idąc w myśl jednego z przeczytanych niedawno artykułów jeśli twój dysk nie jest widoczny w BIOSIE lub nie rozpoznaje go System operacyjny możesz mieć uszkodzony MBR. Jak najbardziej jeśli System nie rozpoznaje dysku może tak być, ale BIOS przecież w ogóle nie pyta jaki masz System. BIOS komunikuje się z dyskiem tylko na poziomie firmware i dopiero przy uruchomieniu sekwencji startu nakazuje przejść do MBR i wystartować. No ale przecież ty nadal chcesz sam odzyskać swoje dane więc podążasz dalej za pseudo poradami i uruchamiasz po kolei wszystkie polecone tam programy do naprawy MBR. Robisz to w nadziei, że się uda i ja masz szczęście to uzyskasz dostęp do Danych. Ty przecież nie będziesz brał pod uwagę, bo w tamtym artykule tego nie ma, że jeśli na dysku doszło do jakichś uszkodzeń fizycznych to uruchamianie tych programów może tylko pogorszyć sprawę. Och przecież każdy dodatkowy Bad sektor, których może powstać ogromna ilość w trakcie uruchamiania uszkodzonego dysku nie zawiera twoich Danych, a może zawiera tylko tamten autor zapomniał o tym napisać bo chciał żebyś bardziej uwierzył w moc.
Kolejna złota rada to jeśli twój komputer wolniej pracuje przetestuj swój dysk. Użyj do tego jednego z darmowych programów. Test jest długi więc ustaw go na noc. Ja poradzę Ci coś innego bardziej osobistego- Olej test. Idź do sklepu kup sobie nowy dysk twardy i do póki twój stary twardziel jeszcze się uruchamia KOPIUJ DANE bo jak będziesz bawił się w pierdoły to może być za późno. Nie podoba Ci się może styl tego artykułu bo nie buduje Twojego dobrego samopoczucia, ale czytasz dalej bo chcesz jednak dowiedzieć się czegoś więcej.
Robi się coraz ciekawiej, bo przechodzimy już do etapu śrubokręta. Nie rozumiem czemu nie młotka no ale dostosujemy się do tępa akcji w artykułach z dobrymi radami.
Uszkodzona elektronika –czasem a może nie wystarczy ją tylko przełożyć z innego dysku. To bardzo dobra rada, teoretycznie pozbawiona ryzyka. Co się przecież może stać jak odkręcę kilka śrubek i przełożę to małą płytkę z elementami . W 50% przypadków nic, a w następnych 50% jak nie masz doświadczenia może jakieś małe zwarcie. O przecież pominęliśmy jeden bardzo ważny szczegół nie wiemy jak dyski są produkowane i programowane więc po co psuć nastrój i podawać taką informację, że oba dyski mogą się uszkodzić bo po prostu się rozprogramują po uruchomieniu z inną elektroniką. Nie będę się wdawał w szczegóły, ale może warto było o tym wspomnieć.
C.D.N